Robin Twite
Wprowadzenie
Dążenie od porozumienia przedstawicieli różnych religii jest względnie nową koncepcją. W kolejnych wiekach pojawiają się osoby zwracające uwagę na konieczność dialogu i respektowania innych religii. Bardziej typowe były jednak postawy krzyżowców wobec Żydów i muzułmanów, misjonarzy chrześcijańskich w Indiach zaskoczonych zewnętrznymi atrybutami hinduizmu lub animizmu, braminów obawiających się, że nawet pozostawanie w cieniu innych religii oznacza nieczystość, muzułmanów nawołujących do „świętej wojny” z niewiernymi, a nawet ortodoksyjnych Żydów wzburzonych małżeństwami zawieranymi przez Żydów z osobami innego wyznania. Przekonania religijne były częściej przyczyną podziałów niż porozumienia w historii ludzkości.
Międzynarodowy ruch międzywyznaniowy, kontynuowany od około stu lat, jest reakcją na przekonanie, że religia zawsze cierpi w obliczu niezgody. Wynika on z przeświadczenia liderów wielu religii, że wszystkie wyznania zawierają pozytywne przekazy dotyczące natury człowieka i jego relacji z Bogiem, a identyfikowanie tych zbieżności jest bardziej odpowiednim rozwiązaniem niż roszczenie sobie prawa do jedynego słusznego zrozumienia prawdy ostatecznej. W dwudziestym wieku
coraz większa liczba ludzi wyrażała poparcie dla Swami Vivekananda, pioniera ruchu międzywyznaniowego, który w 1893 zadeklarował, że: „Chrześcijanin nie stanie się hinduistą lub buddystą, podobnie jak hinduista lub buddysta nie przyjmie wiary chrześcijańskiej. Wszyscy musimy jednak asymilować duchowość innych osób, zachowując swoją indywidualność i rozwijać się zgodnie z własnymi prawami... świętość, czystość, miłosierdzie i dobroczynność nie są przypisane do żadnego kościoła, a w każdym systemie można wskazać osoby o szlachetnym charakterze.”
Poszukiwanie wspólnych elementów różnych religii skutkuje implikacjami dotyczącymi nie tylko osób indywidualnych, ale również całych społeczności, zwłaszcza w regionach, w których konflikt ma charakter permanentny. Zgodnie z deklaracją profesora Hizkias Assefa, dyrektora inicjatywy pokojowej Nairobi: „w wielu wyznaniach i religiach występują zgodne koncepcje i wartości, które mogą ułatwić walkę o pokój dla świata”.
Rozwój tego ruchu ukierunkowanego na zrozumienie i tolerancję był jednak utrudniony w pierwszej dekadzie dwudziestego pierwszego wieku. Zniszczenie „Twin Towers” w Nowym Jorku przez ekstremistów muzułmańskich wyznaczyło początek okresu, w którym polityka i religia zostały powiązane na skalę globalną bardziej niż przez wiele stuleci. Niechętna postawa osób nieprzychylnie potraktowanych przez los, z których wiele było muzułmanami, wobec dominacji Stanów Zjednoczonych i Europy w połączeniu z odrodzeniem fundamentalistycznych przekonań religijnych wśród zarówno muzułmanów, jak i chrześcijan, było przyczyną sytuacji, w której wielu przedstawicieli obu tych społeczności postrzegało „innych” jako wrogów. Pozornie nierozwiązywalny konflikt izraelsko-palestyński, powodujący antagonistyczne nastawienie Żydów wobec muzułmanów, a także amerykańskie i brytyjskie zaangażowanie w konflikt w przeważnie muzułmańskich krajach — jak Irak i Afganistan — to kolejne niekorzystne czynniki w obecnej sytuacji.
Te negatywne procesy wpłynęły bezpośrednio na Bliski Wschód, który jest w tym wypadku okiem cyklonu. Nawet wcześniej historia regionu, co najmniej na przestrzeni ubiegłego stulecia, potwierdzała rozwój tolerancji i porozumienia pomiędzy wyznaniami. W Izraelu intensywne przywiązanie trzech religii monoteistycznych do regionu, w którym były rozpowszechnione w różnych okresach, a ich wyznawcy zamieszkują do dnia dzisiejszego, utrudnia rozpowszechnienie ruchu międzywyznaniowego.
Pojawienie się dwóch globalnych trendów wśród liderów religijnych i wyznawców było głównym tematem dyskusji na zebraniach zwolenników ruchu międzywyznaniowego, takich jak organizowane co cztery lata Zgromadzenia Światowe międzynarodowej pozarządowej organizacji „Religie dla pokoju”(dotychczas zwanej „Światową konferencją ds. religii i pokoju”).
Jeden z tych trendów można ogólnie opisać słowem „międzywyznaniowość” oznaczającym uznanie wszystkich głównych tradycji religijnych oraz konieczności wzajemnego respektowania i współpracy. Pozytywnym aspektem tej koncepcji jest dążenie do poznania i uznania szczerości przekonań innych osób. Widoczny jest również zamiar wykorzystania aspektów wyznania związanych z większą tolerancją do wspierania pokoju i porozumienia pomiędzy ludźmi i narodami. Jak już wspomniano ten trend został przychylnie przyjęty w ciągu ubiegłego stulecia.
Drugi trend, „fundamentalizm”, odzwierciedla dążenie do powrotu do podstawowych przekonań założycieli poszczególnych religii i dosłownej interpretacji świętych ksiąg. Ten powrót do fundamentalnych przekonań może być przyczyną poczucia nieomylności wśród wyznawców, przekonanych, że odnaleźli bezpieczne schronienie w wierze.
Obie te koncepcje mają swe słabe strony. Międzywyznaniowość może być źródłem niesprecyzowanego idealizmu. Powoduje to zarówno zagubienie sedna poszczególnych systemów religijnych i tendencję do odzwierciedlania uogólnionej, życzliwej postawy bez zaangażowania, która jest nieefektywna i nieprzekonująca. Z kolei fundamentalizm, który jest jednoznacznie zdefiniowany, często zawiera silny uboczny element wiary, tzn. nietolerancję. Bezpieczeństwo odczuwane przez wyznawców jest często manifestowane w formie wrogiej postawy wobec przedstawicieli innych systemów przekonań. Stało się to wyraźnie widoczne po wydarzeniach 11 września 2002 roku, które, jak już wspomniano, spowodowały istotną zmianę postawy wielu wyznawców wszystkich trzech religii monoteistycznych, utrudniając promowanie tolerancji i zrozumienia.
Ruch międzywyznaniowy w Izraelu – złożona sytuacja
Analiza ruchu międzywyznaniowego w Izraelu jest utrudniona, ponieważ konieczne jest rozważenie codziennych relacji między wyznawcami nie tylko w tym kraju, ale również w szerszej perspektywie. Dla chrześcijan, żydów i muzułmanów Jerozolima, stolica Izraela, jest Miastem Świętym, tak jak i tereny między rzeką Jordan i Morzem Śródziemnym. Dla żydów jest to ich ojczyzna i centralny ośrodek wiary. Chrześcijanie postrzegają ten region jako docelowe miejsce pielgrzymek, w którym żył i umarł Jezus. Muzułmanie (zgodnie z najnowszym raportem UNESCO) "uznają Jerozolimę za trzecią w kolejności (po Mekce i Medynie) świętą miejscowość związaną z ich religią".
Wyznawcy wszystkich trzech religii uznają Izrael za kraj o specjalnym znaczeniu. Wszyscy mają świątynie, sanktuaria i miejsca kultu, które uznają za szczególnie cenne i które chcą opanować i kontrolować. W ten sposób trzy religie są ze sobą wzajemnie powiązane w Izraelu nie tylko w znaczeniu geograficznym. Nadaje to również szczególnego znaczenia relacjom z wyznawcami innych religii poza obszarem Izraela oraz ruchom duchowym, intelektualnym i teologicznym w szerszych, nadrzędnych społecznościach religijnych.
W Izraelu wśród wyznawców wszystkich religii można wskazać zarówno zwolenników międzywyznaniowej harmonii, jak i osoby, których interpretacja wiary polega na dosłownym wykonywaniu zaleceń sformułowanych w świętych księgach. Ta druga grupa często jest wrogo nastawiona wobec innych przekonań. Wynika to w wielu wypadkach z ignorancji, ale częściej z żarliwej wiary, która często może być manipulowana przez liderów religijnych nie wykazujących zainteresowania koncepcją tolerancji.
Mieszkańcy Izraela dążący do międzywyznaniowego porozumienia otrzymują wsparcie intelektualne od przedstawicieli międzynarodowego ruchu międzywyznaniowego (np. „Religie dla pokoju”), organizacji promujących porozumienie wyznawców różnych religii (Rada Chrześcijan i Żydów) oraz wyznawców o podobnych przekonaniach. Przez wiele lat zdołali uzyskać ograniczone wsparcie finansowe fundacji międzynarodowych.
Zwolennicy fundamentalizmu są wspierani przez siły zewnętrzne, takie jak protestanccy Zielonoświątkowcy z USA, którzy wyrażają w ten sposób swoje stanowisko wobec Izraela i muzułmanów, lub duchowni muzułmańscy z wielkich szkół Islamu na Bliskim Wschodzie, z których niektórzy zapewniają teologiczne wsparcie dla koncepcji „świętej wojny”.
Z tej jak i z wielu innych przyczyn, Izrael jest miniaturową kopią globalnego środowiska, w którym zmagania zwolenników tolerancji i fanatyzmu są kontynuowane w wielu dziedzinach i przy użyciu różnych metod. Dlatego też na ruch międzywyznaniowy w Izraelu wpływają niekorzystnie zachodzące od 2002 roku zdarzenia o znaczeniu globalnym.
Po imigracji do Izraela w 1938 roku filozof Martin Buber rozpoczął nauczanie odmiany humanizmu żydowskiego. Ta filozofia wzywała do porozumienia wyznawców różnych religii, opartego o wspólne elementy judaizmu, islamu i chrześcijaństwa, a także wszystkich najważniejszych religii. Nic dziwnego, że Buber spotkał się ze znaczną wrogością środowisk ortodoksyjnych Żydów i nigdy nie został doceniony i uznany w Izraelu w podobnym stopniu, jak w Europie w okresie przed Drugą Wojną Światową.
Buber zdołał jednak utworzyć grupę zwolenników jego koncepcji Weltanschauung — chrześcijan, żydów i muzułmanów. Korzystając z ich pomocy, utworzył izraelskie Stowarzyszenie Międzywyznaniowe, którego celem było nawiązanie lepszych relacji między wyznawcami trzech religii w Izraelu. Przez około 40 ubiegłych lat stowarzyszenie organizowało różnorodne seminaria i konferencje, publikowało książki i broszury oraz podejmowało działania w ramach międzynarodowych organizacji dążących do globalnego porozumienia przedstawicieli różnych religii.
Wpływ Bubera i jego zwolenników w kraju był jednak ograniczony. Można wskazać kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Jedną z nich jest niesprzyjający klimat polityczny w Izraelu. Wielu Izraelczyków i ich rodziny cierpiało z rąk chrześcijan w Europie podczas Holokaustu. Inni, mniej emocjonalnie, ale równie boleśnie wspominali majątek utracony przed przyjazdem do Izraela w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku z różnych krajów Bliskiego Wschodu. Odczucie wrogości wobec islamu wśród Izraelczyków było wzmagane przez fakt, że Izrael prowadził wojny z państwami sąsiedzkimi, których obywatele byli zadeklarowanymi muzułmanami, mimo że rządy tych państw były świeckie. Wydarzenia w ubiegłej dekadzie nie przyczyniły się do złagodzenia tej wrogości.
Ponadto Izrael zawsze był rządzony przez świeckich administratorów, takich jak socjaliści, którzy są obojętni wobec każdej religii, lub nacjonaliści wykorzystujący religię żydowską instrumentalnie do jednoczenia kraju i formowania tożsamości narodowej. Obie grupy postrzegały chrześcijan i muzułmanów w Izraelu (w praktyce oznaczało to tylko Arabów) jako politycznie niepewnych. Urzędy skrupulatnie odnosiły się do instytucji religijnych i chroniły święte miejsca chrześcijan i muzułmanów zgodnie ze status quo ustanowionym pod panowaniem otomańskim w końcu dziewiętnastego wieku, jednak nie wykazywały zainteresowania promowaniem lepszego zrozumienia tych mniejszości w środowisku większości żydowskiej.
Większość z dziesięciu do piętnastu (dostępne dane nie są precyzyjne) procent populacji żydów ortodoksyjnych lub nacjonalistów wykazuje tendencję do postrzegania innych religii jako zagrożenia, które należy zwalczać na wszystkich poziomach. Większość z nich aktywnie przeciwstawia się wszystkim działaniom ukierunkowanym na nawiązanie dialogu z wyznawcami innych religii. W tym wypadku liderzy społeczności i ich zgromadzenia wykazali obojętność lub aktywny sprzeciw wobec ruchu międzywyznaniowego.
Większość Żydów (ortodoksyjnych, umiarkowanych w wierze lub świeckich) dysponuje minimalną wiedzą na temat podstawowych przekonań wyznawców innych religii. Większość młodych żydów w Izraelu nigdy nie spotkało chrześcijanina lub muzułmanina na stopie towarzyskiej.
Postawy muzułmanów również nie były bardziej pozytywne. W 1948 roku państwa arabskie dokonujące inwazji na Izrael zostały pokonane w działaniach wojennych, a arabowie, którzy nie wybrali doli uchodźców, stali się mniejszością w państwie żydowskim. Nauczyli się języka hebrajskiego i w znacznym stopniu zaakceptowali życie w społeczności zdominowanej przez Żydów, jednak ich liderzy albo aktywnie wyrażali wrogość wobec wszystkich religii (komuniści) albo postrzegali judaizm jako religię ciemiężycieli (duchowni islamscy) spychających ich do roli obywateli drugiej klasy.
Muzułmanie z reguły wykazują niewielkie zainteresowanie ruchem międzywyznaniowym, a ich wiedza na temat systemów przekonań i postaw ich sąsiadów jest jeszcze bardziej ograniczona niż w przypadku chrześcijan i żydów. Można co prawda wskazać kilka wybitnych osobistości uczestniczących w ruchu międzywyznaniowym, choć było ich niewiele a ich działalność została ostatnio przesłonięta przez akty terroru, które zdaniem wielu Żydów w Izraelu są jednoznaczne z islamem, i które są inspirowane przez Hisbullah w Libanie i Hamas w Gazie — militarne ruchy muzułmańskie utrudniające proces pokojowy.
Chrześcijańscy arabowie mieszkający w Izraelu (mniej niż trzy procent populacji), którzy w większości są greckimi ortodoksami lub grekokatolikami, czasami odnosili się do ruchu międzywyznaniowego z rezerwą. Postrzegali zaangażowanie tego typu jako potencjalnie niebezpieczne dla ich słabej pozycji względem muzułmanów. Unikali więc wszystkiego, co muzułmańscy arabowie uznaliby za uczestnictwo w pozytywnym dialogu z przedstawicielami judaizmu.
W ciągu kilku ubiegłych lat opozycja wobec niektórych aspektów polityki rządu Izraela doprowadziła do zbliżenia chrześcijan i muzułmanów. Można jednak kwestionować stopień, w jakim ich wzajemne podstawowe nastawienie uległo zmianie. Chrześcijanie obawiają się muzułmanów, szczególnie fundamentalistów, a muzułmanie uważają chrześcijan za niepewnych i zbyt zbliżonych do Zachodu.
Chrześcijanie, żydzi i muzułmanie w Izraelu wykazują tendencję do pozostawania we własnych kulturach i społecznościach, dlatego nie mają wiedzy na temat innych wyznań. Odzwierciedla to program nauczania w szkolnictwie żydowskim i arabskim, w którym odwołania do innych wyznań są ograniczone do minimum. Należy zauważyć, że izraelskie Ministerstwo Edukacji podjęło starania ukierunkowane na zmodyfikowanie programu nauczania, uwzględniając konieczność informowania młodych obywateli o innych religiach.
Pozytywny wkład w ruch międzywyznaniowy
Wsparcie dla ruchu międzywyznaniowego nadeszło jednak z kilku kierunków. Pionierami byli przedstawiciele katolików i protestantów spoza Izraela, przebywający w Ziemi Świętej z przyczyn religijnych i służący pomocą w utrzymaniu chrześcijańskich miejsc świętych, wykonujący różne zadania związane z obsługą pielgrzymek oraz edukacją i zadaniami socjalnymi, w dużej części wśród populacji arabskiej.
Należący do tej grupy katolicy są członkami Kościoła, który w ciągu 50 ubiegłych lat odszedł od wcześniej zajmowanego, uciążliwego i antagonistycznego stanowiska wobec innych nurtów chrześcijaństwa, społeczności żydowskiej oraz innych religii. W 1962 roku Kościół zgodnie z inicjatywami papieża Jana XXIII usunął z liturgii materiał zabarwiony antysemityzmem i zainicjował nowe relacje pomiędzy judaizmem a chrześcijaństwem. Mniej więcej w tym samym okresie relacje Kościoła katolickiego z Kościołami anglikańskimi i luterańskimi uległy poprawie i nawiązano dialog pomiędzy wschodnimi społecznościami greckich ortodoksów, Ormianami, Kościołem koptyjskim w Egipcie i innymi kościołami.
Decyzja o utworzeniu ekumenicznego instytutu w Tantur w pobliżu Betlejem, podjęta w 1964 roku, była symbolem dążenia Kościoła katolickiego do rozpowszechnienia nowej koncepcji pojednania w Ziemi Świętej. W Tantur są oferowane kursy dla duchownych chrześcijańskich pragnących osobiście poznać Ziemię Świętą opisaną w Biblii. W tematyce kursów uwzględniono informacje ułatwiające zrozumienie judaizmu oraz islamu, a studentami są chrześcijanie, żydzi i muzułmanie. Jest to również ważne miejsce spotkań Izraelczyków i Palestyńczyków, którzy chcą podzielić się doświadczeniami lub omówić rozbieżności w konstruktywnej atmosferze. Tantur oferuje bezpieczną atmosferę dla dialogu.
Wybitny przedstawiciel wspólnoty katolickiej, zmarły ojciec Bruno Hussar, wydeptał nową drogę, gdy w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku przyczynił się do utworzenia wiejskiej osady Neve Shalom w pobliżu Jerozolimy, w której rodziny arabskie i żydowskie mieszkały obok siebie, korzystając z międzywyznaniowego centrum medytacyjnego.
Inne kościoły chrześcijańskie, których liderzy pochodzą z Europy i Ameryki Północnej, również podjęły działania ukierunkowane na polepszenie międzywyznaniowego dialogu w Izraelu. Szkocki Kościół prezbiteriański, szwedzkie kościoły protestanckie, duński Kościół reformowany oraz inne kościoły aktywnie promowały działania wspierające porozumienie międzywyznaniowe.
Najbardziej owocne inicjatywy podjęto w wiejskich rejonach Galilei, zamieszkiwanych przez chrześcijan, muzułmanów i żydów. Jednym z inicjatorów jest Elias Jabbour, którego „Dom nadziei” w niewielkiej miejscowości Shfaram w pobliżu Hajfy oferuje działania angażujące lokalne wspólnoty chrześcijan, muzułmanów i żydów w komunikację i dialog. Ojciec Elias Chacour, radykalny i energiczny kapłan grekokatolicki w osadzie Ibellin w Zachodniej Galilei, pomyślnie utworzył szkołę średnią, do której uczęszczają chrześcijanie i muzułmanie, a część nauczycieli to żydzi.
Inne pozytywne czynniki z perspektywy ruchu międzywyznaniowego to konserwatywne i reformacyjne nurty judaizmu, które z trudem uzyskują poparcie w kraju ze względu na opozycję ortodoksyjną, dlatego są bardziej otwarte na dialog z innymi wyznaniami. Poszczególni rabini ortodoksyjni wykazali również aktywną postawę. Przykładem może być rabin David Rosen, kiedyś główny rabin Irlandii, obecnie zajmujący szczególną pozycję w dialogu międzywyznaniowym jako międzynarodowy dyrektor do spraw religijnych w Komitecie Żydów Amerykańskich, wiceprezes organizacji „Religie dla pokoju” i aktywny uczestnik wielu inicjatyw na skalę globalną wspierających porozumienie przedstawicieli różnych religii. Uczestniczył w negocjacjach z Watykanem, które doprowadziły do uznania państwa Izrael w 1993 roku i utworzenia dwustronnej komisji do spraw dialogu pomiędzy Głównym Rabinatem Izraela i Stolicą Apostolską. Jest to bardzo istotne osiągnięcie umożliwiające żydom i katolikom regularne omawianie ich relacji i reagowanie na wyzwania zagrażające wzajemnemu zrozumieniu.
Warto również zaznaczyć, że izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych okazał znaczne wsparcie dla ruchu międzywyznaniowego. Można to postrzegać jako aspekt polityki zagranicznej Izraela ukierunkowany na promowanie porozumienia międzywyznaniowego w celu poprawienia stosunków międzynarodowych oraz pomiędzy wspólnotami w Izraelu (nie oznacza to jednak automatyczne przydzielenia zasobów dla tego procesu).
Wspomniane inicjatywy izraelskiego Stowarzyszenia Międzywyznaniowego zostały rozszerzone przez ustanowienie Międzyreligijnej Rady Koordynacyjnej w Izraelu (ICCI) w 1991 roku, podejmującej działania ukierunkowane na promowanie porozumienia międzywyznaniowego i harmonii kulturowej w Izraelu oraz pełniącej funkcję centrum analizy informacji dotyczących ruchu międzywyznaniowego w Izraelu i w innych państwach. Promowane są również działania ukierunkowane na zjednoczenie osób dążących do lepszego zrozumienia innych wyznań. Niedawno rada ICCI położyła nacisk na współpracę z młodzieżą i kobietami.
Niektóre z około 60 organizacji współpracujących z radą ICCI, takie jak Ekumeniczne Braterstwo Teologiczne (Ecumenical Theological Fraternity), akademicka grupa teologów i duchownych, są zainteresowane głównie dialogiem chrześcijańsko-żydowskim, podczas gdy inne, takie jak Centrum Seminaryjne do spraw Pluralizmu (Seminar Centre for Pluralism) w kibucu Malkiya, są zaangażowane w promowanie relacji we wspólnotach. Niektóre, takie jak Siostry Syjonu (Sisters of Sion), katolicki zakon założony w połowie dziewiętnastego wieku w celu wspierania porozumienia chrześcijan z Żydami, od wielu lat działają na rzecz ruchu międzywyznaniowego, podczas gdy inne dopiero niedawno rozpoczęły działalność. Widoczne jest jednak, że niewiele organizacji wymienionych jako członkowie rady ICCI ma charakter specyficznie muzułmański.
Szczególnie aktywne było „Jerozolimskie Centrum Relacji Żydowsko-Chrześcijańskich”, dążące do szerszego zaangażowania społeczności żydowskiej w Izraelu w lokalnych społecznościach chrześcijańskich. Te działania miały na celu eliminację niewiedzy i negatywnych stereotypów oraz wspieranie porozumienia pomiędzy żydami i miejscowymi arabskimi chrześcijanami. Mimo że prowadzi działalność dopiero od 2004 roku, już prawie 4000 osób zaangażowano w inicjatywy podejmowane w 2008 roku.
Inne stowarzyszenie wspierające ruch międzywyznaniowy „The Interfaith Encounter Association” podejmowało inicjatywy tylko na obszarze Izraela, usiłując pomimo trudności rozszerzyć zakres współpracy międzywyznaniowej przez uwzględnienie wspólnot w Palestynie. Stowarzyszenie organizowało różnorodne spotkania, w których uczestniczyło ponad cztery tysiące osób (dane z raportu rocznego). Najwyższy priorytet przypisano do formowania grup kobiet reprezentujących różne religie.
Większość dialogu międzywyznaniowego w Izraelu w ciągu 60 ubiegłych lat była związana z tworzeniem lepszych relacji pomiędzy Kościołem katolickim i żydami poprzez wyjaśnienie nieporozumień teologicznych; jednak obecnie wszystkie osoby związane z ruchem międzywyznaniowym w Izraelu są zainteresowane rozszerzeniem dialogu i uwzględnieniem lokalnych społeczności chrześcijańskich, muzułmańskich i przedstawicieli żydów ortodoksyjnych. Postępy na tym froncie nie przychodzą jednak łatwo.
Ważna międzynarodowa konferencja zorganizowana w Jerozolimie w latach dziewięćdziesiątych była pozytywną manifestacją wartości dialogu pomiędzy religiami. Około 600 chrześcijańskich i żydowskich liderów spotkało się w celu omówienia wyzwań dla religii wynikających z nowych odkryć naukowych i sytuacji socjalnej. Wybitni kardynałowie, łaciński Patriarcha Jeruzalem (Arab-chrześcijanin), Arcybiskup Canterbury, biskupi z Afryki i Azji, główni rabini Francji i Ameryki Południowej oraz rabini i wykładowcy akademiccy z Izraela dyskutowali z naukowcami i socjologami, co jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić. W kręgach ortodoksyjnych żydów zgłaszano pewne zastrzeżenia, jednak ogólnie inicjatywę można uznać za pomyślną. Pozytywny wpływ w perspektywie długoterminowej był jednak ograniczony.
Podobne rezultaty przyniosło dramatyczne spotkanie w 2002 roku, które symbolizowało deklarację liderów religijnych z regionu oraz innych państw, dążących do uczestnictwa w procesie rozwiązywania konfliktu między Izraelczykami i Palestyńczykami. Pod auspicjami Arcybiskupa Canterbury liderzy religijni, tacy jak Główny Sefardyjski Rabin Izraela, Wielki Szejk Al Azar w Egipcie, wybitni szejkowie muzułmańscy z Zachodniego Brzegu i przywódcy różnych nurtów chrześcijaństwa z Jerozolimy oraz innych miejscowości, spotkali się w Aleksandrii i podpisali „Deklarację Aleksandryjską” wzywającą wszystkie strony konfliktu do powstrzymania się od przemocy i zachęcającą wyznawców wszystkich trzech religii do okazania tolerancji i zrozumienia w celu wspierania pokoju. Nie jest jednak łatwo śledzić bezpośrednie rezultaty podpisania tej Deklaracji. Późniejsze wysiłki ukierunkowane na organizację kolejnych spotkań i modyfikację przepisów nie odniosły oczekiwanego skutku. Liderzy religijni nie odegrali istotnej roli w procesie wspierania pokoju, przynajmniej nie w takim stopniu, jak wynika to z mediów, jednak zawsze istnieje możliwość lobbowania w kuluarach.
W ostatnim czasie istotny dialog prowadzono pod auspicjami Światowego Kongresu Imamów i Rabinów na rzecz Pokoju, który na konferencji w Hiszpanii w 2006 roku utworzył Komitet Ochrony Miejsc Świętych, w którym zasiada między innymi rabin Cohen, Główny Rabin Haify oraz Imam Imad al Falouji z Gazy. Kongres zainicjował również programy edukacyjne umożliwiające informowanie młodzieży o najważniejszych naukach trzech religii wywodzących się od Abrahama oraz konieczności okazywania tolerancji przez osoby tych wyznań.
Podsumowanie
Obecnie, jak wykazano, duże grupy pozostają poza dialogiem międzywyznaniowym – większość muzułmanów (liderzy i wierni) oraz większość ortodoksyjnych rabinów i wspólnot żydowskich. Nastawienie lokalnych chrześcijan do ruchu międzywyznaniowego jest bardzo zróżnicowane, ponieważ liderzy w coraz większym stopniu są zainteresowani tym zagadnieniem i większa liczba chrześcijan uczestniczy w tym ruchu. W pełni reprezentowane w działaniach tego typu są jednak tylko „zachodni” chrześcijanie czerpiący swoją siłę z kontaktów spoza Izraela, liberalne nurty żydowskie oraz indywidualni liderzy religijni, których poglądy są szersze niż większości ich kolegów.
Za nierealistyczne należy jednak uznać dążenia do wykorzystania dialogu międzywyznaniowego do przekształcenia relacji pomiędzy wspólnotami w Izraelu lub wspierania długotrwałego pokoju w regionie. Religia w Izraelu i na Bliskim Wschodzie częściej powoduje niezgodę niż harmonię. Nie oznacza to jednak, że ruch międzywyznaniowy jest stratą czasu. Powolny i bolesny proces ukierunkowany na wzajemne uznanie i porozumienie, który umożliwił już rozwiązanie kilku kwestii spornych, będących przyczyną niezgodny pomiędzy żydami i chrześcijanami oraz różnymi kościołami katolickimi, będzie kontynuowany w Izraelu pomimo trudności i niesprzyjającej atmosfery politycznej. Rozwój fundamentalizmu, przyczyniający się do rozpowszechnienia nienawiści i podejrzliwości, jest kolejnym powodem dla kontynuacji tych działań.
Ruch międzywyznaniowy w Izraelu jest, jak wykazano, związany przede wszystkim z inicjatywami podejmowanymi przez mniejszości. Niewielu Izraelczyków (niezależnie od wyznania) jest bezpośrednio związanych z tym ruchem, a działania różnych wyżej wspomnianych organizacji zazwyczaj odbywają się z oczywistych powodów w Jerozolimie i Galilei, jako że w tym regionach zamieszkuje większość wspólnot muzułmańskich i chrześcijańskich. Aby zmienić ten stan, rząd Izraela powinien przyjąć bardziej pozytywną postawę wobec porozumienia międzywyznaniowego, a być może jeszcze większe znaczenie miałoby zainwestowanie funduszy przez różne organizacje religijne lub sponsorów międzynarodowych. Brak finansowania poważnie ogranicza działalność wszystkich organizacji międzywyznaniowych w kraju oraz uniemożliwia tworzenie centrów i wspólne podejmowanie inicjatyw sponsorowanych przez przedstawicieli trzech religii w edukacji i relacjach społecznych, które mogłyby ułatwić aktywne wspieranie porozumienia wśród większej części populacji.
Miejmy nadzieję, że religia w perspektywie długoterminowej umożliwi wpieranie porozumienia i pokoju i nie przyczyni się do rozpowszechnienia uprzedzeń i nienawiści. Jak stwierdził były łaciński Patriarcha Jerozolimy, Michael Sabbah: „Jako trzy wspólnoty reprezentujące religie wywodzące się od Abrahama, chrześcijanie, muzułmanie i żydzi, dostrzegamy wśród zwolenników również wykorzystywanie religii i manipulowanie nią w celu wzniecania fanatyzmu w imieniu Boga i kosztem ludzkości. Zastępuje się Boga świętości, prawdy i wszechogarniającej miłości nieokrzesanymi idolami formowanymi przez zło w nas samych. Wszyscy musimy odkryć świętość oraz transcendencję Boga i jego miłości, który jest naszym autentycznym przewodnikiem do wzajemnej akceptacji i poszanowania w naszym codziennym życiu oraz do odnowienia oblicza naszej ziemi i Jerozolimy, matki i duchowej ojczyzny wszystkich wiernych.”